Gra na czas – najczęściej niedoceniana strategia w sporze

Nie każdy wygrywa spór, bo ma rację. Niektórzy wygrywają, bo druga strona nie wytrzymuje tempa.

Nie każdy wygrywa spór, bo ma rację. Niektórzy wygrywają, bo druga strona nie wytrzymuje tempa.

Michał Szarmach

Michał Szarmach

Michał Szarmach

Kancelaria Adwokacka

Business professionals in a meeting around a table.

Nie każdy wygrywa spór, bo ma rację. Niektórzy wygrywają, bo druga strona nie wytrzymuje tempa.
Jedną z najbardziej niedocenianych strategii procesowych jest gra na czas. Nie w prymitywnym rozumieniu „przeciągania sprawy”, ale w znacznie bardziej wyrafinowanej formie – zarządzania dynamiką postępowania. W praktyce oznacza to składanie wniosków dowodowych w określonych momentach, wykorzystywanie terminów procesowych, budowanie sytuacji, w której przeciwnik zaczyna działać reaktywnie. Bo zmęczenie procesem jest realne. Długotrwały spór wpływa nie tylko na finanse, ale także na decyzje. Przedsiębiorcy zaczynają kalkulować nie to, kto ma rację, lecz ile kosztuje dalsza walka.

I to jest moment przełomowy. Profesjonalny pełnomocnik rozumie, że proces to nie tylko argumenty prawne. To również zarządzanie czasem, presją i zasobami drugiej strony. Największym błędem jest wejście w taki spór bez strategii. Reagowanie na kolejne pisma, odpowiadanie na zarzuty bez szerszego planu – to droga do utraty kontroli nad przebiegiem postępowania. Bo w pewnym momencie to nie Ty prowadzisz sprawę. To sprawa zaczyna prowadzić Ciebie. W dobrze zaplanowanym sporze czas nie jest przeciwnikiem. Jest narzędziem. A jego właściwe wykorzystanie często decyduje o wyniku zanim zapadnie wyrok.

Michał Szarmach

Michał Szarmach

Michał Szarmach

Kancelaria Adwokacka

Chcsz się dowiedzieć więcej?
Chcsz się dowiedzieć więcej?

Skontaktuj się z nami i uzyskaj indywidualną poradę dla Twojego biznesu.